Drogi gościu!

pogłaszcz misia
oglądaj głaski

2011
październik
luty
2010
grudzień
październik
lipiec
2009
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień

 

 

inne
blog króla podwórek

ponadczasowe
foto chudkiewicz
foto dziekonski
atlas muzyczny

daleko
national geographic

blisko
walisqa
filozoblog

 

 

www.blog.pl

 

 

 

 

2011-10-08 04:36:05
nieporozumienie

gdybym mogła Ci powiedzieć, że właśnie dostałam 20 lat życia...

i że z radości chcę krzyczeć...

to i tak wiem, że nie zostałabym zrozumiana

bo ludziom, którzy nie przeżyli tego wszystkiego

perspektywa 20 lat życia zwykle także wydaje się być tragiczną
skomentuj (0)


2011-02-12 03:20:43
sęk

Teraz już wiem, że na wszystkie pytania można znaleźć odpowiedź.
Wszystkie lęki i bóle można uspokoić, zmniejszyć, uśmierzyć...

Pozostaje tylko jedna, natrętna, wciąż powracająca do mnie, myśl: co zrobić z tym cholernie męczącym poczuciem, że czegokolwiek się nie zrobi to i tak nie zdąży się przeżyć życia w pełni?

Szukam odpowiedzi w książkach, filmach, serialach, przyjaźniach, terapiach...i im więcej szukam, tym bardziej mam poczucie, że w ten sposób tracę swój uciekający czas.


"(...) im bardziej nie powiodło się człowiekowi przeżywanie pełni swojego życia, tym bardziej będzie bał się śmierci"
Yalom, Patrząc w słońce...





skomentuj (0)

2010-12-19 22:53:49
modlitwa ku szczęśliwości

wierzę w teorię dezinteracji pozytywnej - w to, że kryzys jest krokiem w kierunku pełnej i szczęśliwej samorealizacji.
wierzę w twórczość - w to, że dojściu do harmonii z samym sobą musi towarzyszyć środek wyrazu nie poddający się całkowitej obróbce intelektualnej.
wierzę w kontrolę wewnętrzną - w to, że przesunięcie odpowiedzialności z okoliczności na siebie zwiększa poczucie wpływu na rozwój wydarzeń.
wierzę w walkę z wewnętrznymi schematami - w to, że świadomie sterując własnym umysłem możemy kreować kompletnie inną rzeczywistość - przewidywalną i bezpieczną.
wierzę w dobro, łagodność, mądrość, ciepło i w los, choć nie nazywam ich bogiem ani buddą. wierzę, że każdy z nas może wpływać na los, tak jak los wpływa na nas. wierzę, że jesteśmy odpowiedzialni za to, jak zachowujemy się w danej chwili - każdy może wybrać dobro i nikt nie jest zmuszony do wybierania zła - w stosunku do innych, i w stosunku do siebie.
wierzę w zdolność człowieka do podnoszenia się z najgłębszych głębin.
wierzę w cykliczność - w to, że każde nieszczęście musi się skończyć.
wierzę, że rozwój osobisty jest ciągłym procesem i nigdy się nie kończy - i choćby dla niego warto jest żyć. nic w życiu nie zaskakuje mnie tak bardzo jak możliwości ludzkiego umysłu.


skomentuj (0)

2010-10-01 23:43:55
and again...

what the fuck do I have in my head? what the fuck is that?

such a terrible mess...

fuck

skomentuj (0)

2010-07-07 02:26:12
w stronę samorealizacji

marzy mi się spełnianie marzeń bez przymusu pokonywania hiperneurotycznych blokad



bez histerii i rozpamiętywania urazów

projektuję nową siebie



ależ się zmieniłam!
skomentuj (0)

2009-09-25 03:57:35
pierogi z jagodami

Nie potrafię korzystać z życia ze świadomością wiszącego nade mną kłębowiska mrocznych, śmiercionośnych chmur. Z każdą chwilą doskonalę się więc w nicnierobieniu.

"Niech pani nie myśli o tym co będzie w przyszłości. Musi pani zacząć żyć tu i teraz. Proszę pomyśleć, że ma pani przed sobą 4 dni życia. Co pani z nimi zrobi?"

"Pojadę w góry, położę się na górskim zboczu, będę krzyczała i śpiewała tańcząc i skacząc po górskiej łące, będę zanurzała nagie stopy i dłonie w kwitnącej trawie, będę oddychała powietrzem pachnącym sosnami i przejadała się pierogami z jagodami. I powiem osobom, które kocham o tym, że je kocham - żeby miały świadomość tego, jak dużo dla mnie znaczyły i że ich obecność w moim życiu sprawiła, że stało się ono dobre, piękne i bardzo wartościowe".

"Zaskoczyła mnie pani. W ogóle się pani nie zastanawiała. Wystrzeliła pani jak z procy. Dobrze pani wie, pani Marto, czego pani chce od życia. Wobec tego ma pani na dzisiaj pracę domową - proszę zjeść pierogi z jagodami, powiedzieć jednej osobie, że ją pani kocha, i pochodzić boso po trawie. I ja też zjem dzisiaj pierogi z jagodami. Jedząc je będę o pani myślała. Zresztą w ogóle mam przeczucie, że już zawsze będą mi się z panią kojarzyły".

skomentuj (0)

2009-07-18 01:08:40
radość

wszystko dzieje się po coś - na tle szerokiej, różnorodnej perspektywy chwile szczęścia prowadzą do łez, a po przejściu wieloletniego tornada w którymś momencie musi nadejść pachnąca, soczysta wiosna. gdy tornado osiągnęło apogeum, z nieba spadły na mnie pierwsze promienie słońca. znalazłam swoją wiosnę - zupełnie nieprawdopodobną. po moich policzkach leniwie przemieszczają się łzy wzruszenia.
skomentuj (0)

 

Designed by Nesca 2004

szablon-nesca